Czyli z przymrużeniem oka o emigracji, rodzinie i przyjaciołach, o poszukiwaniu pracy i o zwariowanym świecie dużej dystrybucji.
Kategorie: Wszystkie | fiksum dyrdum | migawki | papu | superhiper | żaby
RSS
środa, 23 października 2013
Zadanie

Ostatni tydzien bylam na zwolnieniu lekarskim, zmoglo mnie troche, ale poniewaz mi zalezy, to nieopatrznie napisalam do mojej mentorki, ze jestem do jej dyspozycji, jesli ma dla mnie jakies zadania. No to mi przyslala do napisania taktyki biznesowe w programie analityczno-space planningowym. Taktyki typu, jesli chcesz zeby podkategoria taka i taka zrobila wzrost obrotu taki, to wez dane, pomnoz, podziel , potrzasnij, jesli to, to tamto, a jesli nie to idz do diabla, ale pod warunkiem, ze sredni wazony obrot to cos tam... Ludzie!!! Przeciez ja mam problem z obliczeniem reszty w sklepie!!!

środa, 09 października 2013
Obiecanki

Jakis czas temu obiecalam sobie popelniac regularne wpisy na blogu, skutek byl oczywiscie dokladnie odwrotny. Ale zauwazylam, ze zawsze dokonywalam wpisu przy zmianie pracy, wiec zgodnie z tradycja, czynie to ponownie.

Praca jest nowa od czerwca, w tak zwanym miedzyczasie zdazylam spedzic miesiac w Indiach na szkoleniu. Szkolenie z produktow informatycznych po angielsku z hinduskim akcentem. Bylo to o tyle zabawne, ze Hindusi mieli klopoty ze zrozumieniem mojego angielskiego z polskim akcentem – no coz, po prostu bylismy kwita...

Stwierdzilam pewna prawidlowosc – im mniej znam sie na tym co robie, tym lepiej jestem oceniana i lepiej oplacana – ki diabel?

wtorek, 15 marca 2011
Warsaw come back

Parę tygodni temu zaczęłam nową pracę. Znowu w Warszawie, ale o dziwo nie we francuskiej korporacji. I jak to w nowej pracy, są rzeczy, które na dzień dobry mnie szokują…

  1. Do pracy dojeżdżam w dwadzieścia minut – w Warszawie!
  2. Nad wejściem powiewa sztandar Solidarności (jeszcze)…
  3. Informatycy są uprzejmi i szybcy.
  4. Asystentka zarządu jest ekstremalnie uprzejma i kompetentna.
  5. Nie ma open space’u – jest kilkadziesiąt pokoików i siedem pięter.
  6. Mam szybki i wydajny komputer (aczkolwiek informatyk przyznał się, że tylko przez pomyłkę dostałam laptopa z parametrami dla zarządu, a przez przyzwoitość nie chciał mi go już odbierać…)
  7. W pierwszy miesiąc pracy firma wydała na moje szkolenie więcej, niż Francuzi przez pierwsze pięć lat.
  8. Pracuję na stanowisku, o którym nie mam bladego pojęcia a przyzwoicie mi płacą (czekam, kiedy w końcu ktoś się zorientuje).
  9. I to już zupełnie niewiarygodne – bardzo mi się podoba, to co robię!

Parę minusów też by się oczywiście znalazło, ale dziś mam za dobry humor, żeby o nich pisać.

piątek, 23 lipca 2010
Na własne ryzyko

                            Warszawa Praga

legia

                                     Łódź Widzew

widzew

                                           Toruń

trwam

czwartek, 15 lipca 2010
Wycieczka do Turcji

Koleżanka koleżanki jedzie na wakacje do Turcji.

Idzie na dworzec Fabryczny.

Wsiada do autobusu PKS Turek.

Zaraz za nią do autobusu wsiada:

baba w chustce z kobiałką i torbami,

potem druga baba w chustce z kobiałką i torbami,

następnie trzecia baba w chustce z kobiałką i torbami,

a zaraz po niej czwarta baba w chustce z kobiałką i torbami.

Przy piątej koleżanka koleżanki skojarzyła, że to chyba nie ten autobus…

Dodam, że nie była to blondynka :-)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14